Wizy, opłaty za wjazd do krajów europejskich i rachunki za leczenie - taki scenariusz maluje Brexit podróżującym po Europie Brytyjczykom po opuszczeniu Unii. Wyspiarze w tym roku mają najprawdopodobniej ostatnią szansę na wakacje bez przeszkód.
Dziennikarz BBC z Brukseli Adam Fleming ujawnił, że wakacje Brytyjczyków w krajach Unii Europejskiej będą przypominać obecne wyjazdy poza Wspólnotę, a zmiany obowiązywać będą najpóźniej w 2020 roku.
Ekspert wyjaśnił, że po Brexicie, Brytyjczycy w związku z wakacjami poza krajem będą musieli pokonać kilka głównych przeszkód. Po Brexicie bez porozumienia samoloty mogą być uziemione albo korzystanie z nich będzie kosmicznie drogie. Poza tym, poddani Elżbiety II, podróżując z Wielkiej Brytanii na kontynent europejski, będą musieli posiadać wizy wjazdowe, co wiążę się z kolejnymi wydatkami.
Kolejna sprawa to korzystanie z telefonów komórkowych. Po opuszczeniu Unii Brytyjczycy mogą płacić za rozmowy do kraju bajońskie sumy. - Trudno sobie wyobrazić, aby po Brexicie wzrosła wartość funta; możemy raczej przewidywać, że będzie zupełnie inaczej. Mniejsza wartość funta to w przeliczeniu mniej euro, czyli wakacje będą bardziej kosztowne – wyjaśnia korespondent BBC w Brukseli Adam Fleming.
Brytyjczycy muszą stawić czoła wielu wyzwaniom, jakie niesie ze sobą Brexit, jednym z nich będzie wyższy koszt zagranicznych podróży i wakacji.
Zastanawiam się czy Pan Adam Fleming nie zauważył że wakacje już stały się droższe zaraz po referendum a funt spadł w stosunku do Euro o około 30% i chyba bardziej spaść już nie może. Czyżby dziennikarz z BBC dopiero się obudził po tym jak wszystko stało się dużo droższe?