Jedna z najsłynniejszych ulic handlowych Europy – Oxford Street – może wkrótce przejść historyczną metamorfozę. Władze Londyn planują przekształcenie jej w przestrzeń w dużej mierze przeznaczoną dla pieszych. Jeśli projekt zostanie w pełni wdrożony, będzie to jedna z największych transformacji urbanistycznych w ścisłym centrum miasta od kilkudziesięciu lat – porównywalna z wcześniejszymi modernizacjami Trafalgar Square czy rozbudową stref przyjaznych pieszym nad Tamizą.
Dlaczego Oxford Street ma zostać zamknięta dla ruchu?
Oxford Street od lat zmaga się z problemami typowymi dla najbardziej obleganych metropolii świata:
-
ogromne natężenie ruchu samochodowego i autobusowego,
-
poziom zanieczyszczenia powietrza przekraczający dopuszczalne normy,
-
przepełnione chodniki – szczególnie w okresie świątecznym,
-
spadek atrakcyjności handlowej w obliczu rosnącej konkurencji e-commerce oraz zmian nawyków zakupowych.
To jedna z najbardziej ruchliwych ulic handlowych w Europie – w szczytowych okresach odwiedza ją nawet kilkaset tysięcy osób dziennie. Wąskie chodniki i intensywny ruch autobusów powodują tłok, trudności w przemieszczaniu się oraz zwiększone ryzyko wypadków.
Dodatkowo w ostatnich latach część lokali handlowych borykała się z problemem pustostanów i spadku prestiżu, zwłaszcza po pandemii COVID-19. Władze miasta postrzegają więc pedestrianizację jako impuls do odnowy i przywrócenia ulicy dawnego blasku.
Plan przewiduje stopniowe ograniczanie ruchu pojazdów prywatnych oraz reorganizację transportu publicznego. W praktyce oznacza to:
-
znaczące ograniczenie wjazdu samochodów,
-
możliwe zmiany tras autobusowych i przekierowanie ruchu,
-
poszerzenie chodników,
-
zwiększenie ilości zieleni i elementów małej architektury,
-
stworzenie przestrzeni sprzyjającej spacerom, wydarzeniom plenerowym i turystyce.
Celem jest nie tylko poprawa bezpieczeństwa i jakości powietrza, ale także ożywienie handlu poprzez stworzenie bardziej atrakcyjnego środowiska zakupowego – podobnego do rozwiązań znanych z innych europejskich miast, gdzie deptaki stały się wizytówką centrów.
Wsparcie i kontrowersje
Projekt – jak większość dużych zmian infrastrukturalnych – budzi mieszane reakcje.
Zwolennicy podkreślają, że:
-
deptak zwiększy komfort zakupów i spacerów,
-
zmniejszy hałas oraz emisję spalin,
-
przyciągnie więcej turystów i inwestorów,
-
poprawi wizerunek Londynu jako miasta nowoczesnego i ekologicznego.
Krytycy wskazują natomiast na:
-
utrudnienia komunikacyjne i wydłużenie tras przejazdu,
-
ryzyko przeniesienia korków na sąsiednie ulice,
-
problemy logistyczne dla dostawców i firm transportowych,
-
potencjalne koszty dla lokalnych przedsiębiorców w okresie przejściowym.
Niektórzy eksperci zwracają uwagę, że powodzenie projektu będzie zależeć od dobrze zaplanowanej alternatywnej infrastruktury transportowej oraz skutecznych konsultacji społecznych.
Kiedy zmiany mogą wejść w życie?
Transformacja ma charakter etapowy. Obejmuje konsultacje społeczne, analizy środowiskowe i zatwierdzenie planów infrastrukturalnych. Część rozwiązań może zostać wdrożona w ciągu najbliższych kilku lat, jednak ostateczny harmonogram zależy od decyzji władz miejskich i wyników konsultacji z mieszkańcami oraz przedsiębiorcami.
Co to oznacza dla mieszkańców i turystów?
Jeśli projekt zostanie w pełni zrealizowany, Oxford Street może stać się jedną z największych stref pieszych w Europie. Dla mieszkańców i odwiedzających oznaczałoby to:
-
bardziej komfortowe spacery i zakupy,
-
bezpieczniejszą przestrzeń w centrum miasta,
-
wyższą jakość estetyczną i architektoniczną,
-
zmiany w organizacji transportu i codziennych dojazdów.
Przekształcenie tej legendarnej arterii może całkowicie zmienić jej charakter – z zatłoczonego korytarza komunikacyjnego w reprezentacyjny miejski bulwar.
Dla jednych będzie to symboliczny krok w stronę zrównoważonego, ekologicznego miasta przyszłości. Dla innych – poważne wyzwanie logistyczne. Jedno jest pewne: jeśli plan dojdzie do skutku, centrum Londynu czeka jedna z najważniejszych przemian w XXI wieku.