Na pokładzie samolotu lecącego z Hongkongu do Londynu doszło do tragicznego zdarzenia. Jedna z pasażerek zmarła około godziny po starcie maszyny. Mimo dramatycznej sytuacji załoga zdecydowała się kontynuować lot, który trwał ponad 13 godzin.
Po stwierdzeniu zgonu pojawił się problem, co zrobić z ciałem kobiety podczas dalszego lotu. Ostatecznie załoga owinęła ciało materiałami i przeniosła je do tylnej części samolotu, do pomieszczenia kuchennego, gdzie pozostawało aż do lądowania w Londynie.
Pasażerowie relacjonowali, że sytuacja była bardzo trudna zarówno dla rodziny zmarłej, jak i dla załogi oraz pozostałych osób na pokładzie. Pod koniec lotu w części samolotu, gdzie znajdowało się ciało, miał pojawić się nieprzyjemny zapach.
Po wylądowaniu na lotnisku w Londynie wszyscy pasażerowie musieli pozostać na pokładzie przez pewien czas, ponieważ na miejsce przyjechała policja i służby, które zajęły się sprawą oraz ciałem zmarłej kobiety. Linia lotnicza potwierdziła zdarzenie i przekazała kondolencje rodzinie, informując, że załoga postępowała zgodnie z obowiązującymi procedurami.