Mick O'Beirne był w drodze do domu w sobotni wieczór, kiedy zobaczył płomienie dobiegające z mieszkania nad sklepem w Pinner Road w Harrow.
Wyważył drzwi ratując matkę, jej trzymiesięczne dziecko i innego mieszkańca.
Londyńska Straż Pożarna (LFB) chwaliła jego szybkie myślenie i odwagę.
Mick O'Beirne powiedział, że widział dym wydobywający się spod drzwi i na dachu.
Powiedział, że czuł, jak "robi się gorąco" i powiedział mieszkańcom: "Musimy się stąd wydostać, nie mamy za dużo czasu".
Mniej więcej minutę później, gdy tylko zabrał wszystkich na dół i stanęli po drugiej stronie ulicy, powiedział, że widzieli, jak zapada się.
Ugaszenie pożaru wymagało zaangażowania około 60 strażaków i ośmiu samochodów.
Nikt nie doznał żadnych obrażeń.
Tim Frost, kierownik grupy w LFB, powiedział: "to byłaby zupełnie inna historia" gdyby nie "odważne działania" O'Beirne'a.
Powiedział: "Wykonał niesamowitą robotę, a to dzięki jego szybkiemu działaniu i szybkiemu myśleniu, że był w stanie wejść do nieruchomości i wyciągnąć tych ludzi.
"To absolutnie godne polecenia."
Pan O'Beirne jest stolarzem i piosenkarzem, który mieszka kilka domów dalej. Nie znał ludzi, których uratował, ale ma własne dzieci.
W rozmowie z BBC London powiedział: "Jako tata, po prostu myślisz, jak blisko mogło to być.
"Musiałem brzmieć trochę jak idiota, ponieważ nie przestawałem mówić do [strażaków], że chciałem być strażakiem, kiedy dorastałem, a oni powiedzieli mi: Cóż, jesteś nim dzisiaj w nocy.
Przyczyna pożaru jest przedmiotem dochodzenia.
Tu jesteś:
- Wiadomości
- Londyn
- Przechodzień, który uratował życie trzech osób "zawsze chciał być strażakiem"