Transport for London (TfL) powiedział, że nowy rozkład jazdy jest korzystny dla londyńczyków i nazwał strajk "nieuzasadnionym".
Aslef poinformował, że decyzja została podjęta dziś rano.
Związek już wcześniej informował, że nowy harmonogram oznacza m.in. że motorniczy muszą pracować więcej w soboty, i że londyńskie metro "zignorowało każdą ofertę", aby omówić tę kwestię.
Kolejne spotkanie zostało odwołane na początku tego miesiąca, ale można się spodziewać, że czwartkowy strajk jednak odbędzie się, chyba że rozmowy między trzema stronami w służbie pojednawczej Acas zakończą się sukcesem.
Linia Jubilee obsługuje 800 000 pasażerów dziennie.
TfL radzi pasażerom, aby zostawili sobie rezerwę czasową i przygotowali alternatywne plany podróży w czwartek.
Ostrzegł, że niektóre poranne podróże w piątek również mogą być utrudnione.
"Równowaga między życiem zawodowym a prywatnym"
Nigel Holness, dyrektor ds. Operacji sieciowych w londyńskim metrze, powiedział, że strajk jest "zupełnie niepotrzebny".
Nowy rozkład Jubilee Line przynosi już korzyści tysiącom londyńczyków każdego dnia, wzywam związki zawodowe do dalszej współpracy z nami w celu świadczenia usług naszym klientom oraz do odwołania tej nieuzasadnionej akcji strajkowej
- dodał.
RMT odmówił komentarza w środę.
Jej sekretarz generalny Mick Cash powiedział wcześniej, że maszyniści są "wściekli na wpływ (rozkładu jazdy - dop.red.) na ich równowagę między życiem zawodowym a prywatnym".