Wyniki przeprowadzonych wczoraj wyborów lokalnych nie mają wpływu na rozkład miejsc w parlamencie, są jednak postrzegane jako ważny sprawdzian nastrojów społecznych.
Konserwatyści odzyskali kontrolę nad kluczową radą Partii Pracy Barnet, ponieważ niektórzy wyborcy prawdopodobnie ukarali partię Jeremy'ego Corbyna za kontrowersje antysemickie.
Laburzyści przyszli do wyborów z nadzieją na historyczne zwycięstwo, które pozwoliłoby im przejąć kontrolę po raz pierwszy od powstania Barnet w 1964 roku.
Jednak kontrowersje antysemickie, które w ostatnich tygodniach otaczały pana Corbyna, zrobiły dużą różnicę dla wyborców w północnej części Londynu - obszaru z dużą populacją żydowską.
Torysi podjęli wspólne wysiłki zmierzające do objęcia mandatów z dużą populacją żydowską w następstwie kontrowersji.
Przełom nastąpił, gdy dokonali czystki jednym z tych oddziałów - Hale - zajęli miejsce pracy i zwiększyli otrzymane głosy o prawie 2800 na tym terenie.
Miażdżący cios nastąpił, gdy konserwatyści zajęli wszystkie trzy miejsca w West Hendon, długoletnim labourzystowskim labiryncie.
W innych dzielnicach nadzieje na zwycięstwa w flagowych dzielnicach, takich jak Wandsworth i Westminster, wymknęły się spod kontroli konserwatystów.
Westminster North Labour MP, Karen Buck, powiedziała, że partia zawsze wiedziała, że zabranie Westminster City Council było niemożliwe.
Burmistrz Londynu Sadiq Khan opuścił hrabstwo w Wandsworth, zanim ogłoszono ostateczny wynik.
Partia Pracy również przegrała w Kensington i Chelsea.
Konserwatyści utrzymali Hillingdon w zachodnim Londynie, podczas gdy Laburzyści utrzymali kontrolę nad Barking & Dagenham, Ealing i Waltham Forest.
Rada Sutton, w południowo-zachodnim Londynie, pozostała w posiadaniu Liberalnych Demokratów pomimo silnego wyzwania rzuconego im przez Torysów.
Tu jesteś:
- Wiadomości
- Londyn
- Po wyborach lokalnych w Anglii. Wśród kandydatów byli Polacy