Książę Cambridge żartował, że "Jerry jest silnym imieniem", ponieważ świat czeka na oficjalne ogłoszenie tego, jakie imię zostało wybrane dla jego nowonarodzonego dziecka.
Dwa dni po narodzinach swojego dziecka William uczestniczył w Opactwie Westminsterskim w ramach tradycyjnego nabożeństwa ANZAC Day na cześć poległych w Nowej Zelandii i Australii.
Gdy William spotkał się z Sir Jerryem Mateparae, Wysokim Komisarzem Nowej Zelandii w Wielkiej Brytanii, dziekan Westminster zażartował z niecierpliwie wyczekiwanego nazwiska, mówiąc: "Jerry chciałbym, żeby to był Jerry".
Książę odpowiedział: "Jerry to silne imię".
Zapytany, jak matka i dziecko się czują, William powiedział: "Czują się bardzo dobrze, dziękuję."
Powiedział, że są "w dobrej formie, na szczęście", dodając: "Mały śpi do tej pory dość dobrze, więc zachowuje się, co jest dobrą wiadomością".
Nowy książę, który jest piąty w kolejce do tronu, urodził się w skrzydle Lindo w szpitalu St Mary's w Paddington o godzinie 11:01 w Dzień Świętego Jerzego.
Książę i Księżna Cambridge przedstawili go światu zaledwie siedem godzin po narodzinach.
Ważył 8lb 7oz (ok. 4 kg), imię dziecka nie zostało jeszcze podane, a imię Artur jest najbardziej popularne w zakładach u bukmacherów.
Artur było jednym z imion księcia Karola i ojca królowej Jerzego VI.
Pałac Kensington powiedział, że imię nowego księcia zostanie ogłoszone w "właściwym czasie".
Nazwiska jego rodzeństwa, księcia Jerzego i księżniczki Charlotte, ogłoszono dwa dni po ich urodzeniu.
William i Kate opiekowali się swoim dwudniowym synem w Pałacu Kensington, gdzie zamieszkają jako pięcioosobowa rodzina.
Tu jesteś:
- Wiadomości
- Londyn
- Książę William żartuje o "silnym imieniu" po narodzinach syna