83-letnia mieszkanka małej kornwalijskiej wioski Wadebridge spacerując straciła równowagę i wpadła do głębokiego na ponad 20 metrów wąwozu i wpadła do potoku.
Towarzyszący jej kilkuletni kot Piran, instynktownie wszczął alarm, głośnym miauczeniem.
Uporczywe dźwięki usłyszał sąsiad kobiety, który po godzinie nie wytrzymał i poszedł sprawdzić, dlaczego Piran nieprzerwanie miauczy.
W gąszczu zauważył sylwetkę kobiety i wezwał ratowników.
Postawieni na nogi strażacy dotarli do rannej kierując się miauczeniem Pirana.
Wyziębioną i poobijaną kobietę helikopterem przetransportowano do szpitala gdzie wraca już do zdrowia.
Kotem, bohaterem zajęli się policjanci, którzy pochwalili go w mediach społecznościowych życząc każdemu właścicielowi kota, takiego podopiecznego.