Mechanik samochodowy z Wymondham o mało nie dostał ataku serca, gdy pod maską naprawianego auta znalazł pytona.
Wąż, jak się okazało od dwóch tygodni poszukiwany był przez swoich właścicieli, do których należał naprawiany samochód.
Mike Newell, współwłaściciel CSN Autos w Wymondham w Norfolk, powiedział, że był to najbardziej „dziwaczny” moment w jego warsztacie.
„To nie jest to, czego oczekujesz, kiedy przyjdziesz do pracy w poniedziałek i otworzysz maskę samochodu” – powiedział.
Po skontaktowaniu się z właścicielami pojazdu w sprawie nietypowego odkrycia, okazało się, że to pyton klientów, który dwa tygodnie wcześniej uciekł z wiwarium.