Kierowcy Minicabów żądają od Transport for London (TfL) porady, jak się zabezpieczyć przed Covid-19.
110 000 kierowców minicabów w Londynie może pracować, jeśli zapewniają niezbędne przejazdy.
Stowarzyszenie prywatnych kierowców ( The United Private Hire Drivers Association ) twierdzi, że TFL powinno pilnie doradzać kierowcom, jak zminimalizować ryzyko złapania koronawirusa.
Uważa się, że sześciu kierowców minicabów w Londynie zmarło z powodu tej choroby.
W przeciwieństwie do czarnych taksówek, minicaby nie mają ekranów oddzielających kierowców od pasażerów.
Burmistrz Londynu, Sadiq Khan, powiedział: „TfL współpracuje z branżą wynajmu samochodów prywatnych, aby upewnić się, że nie ma żadnych niezamierzonych zagrożeń bezpieczeństwa związanych z zamontowaniem tych ekranów w sposób niebezpieczny dla pasażera lub kierowcy ”.
James Farrar, z United Private Hire Drivers Association, powiedział, że TfL powinien dać jasne wskazówki, w jaki sposób można zmniejszyć ryzyko dla kierowców.
„Jeśli nie możemy zminimalizować ryzyka, jeśli nie jest to możliwe, a nauka na to nie pozwala, musimy o tym powiedzieć” - powiedział.
„To, czego nie możemy mieć, to kontynuacja obecnego stanu rzeczy, w którym zachowujemy się tak, jakby nic się nie wydarzyło, a kierowcy umierają”.
Tom Edwards, korespondent transportowy BBC w Londynie
Kierowcom autobusów i ich związkom udało się zmienić politykę TfL, zgodnie z którą pasażerowie używają innego wejścia na pokład, a teraz kierowcy minicabów próbują czegoś podobnego.
Kierowcy Minicabów twierdzą, że zostali pozostawieni w próżni politycznej bez żadnych środków ani jasnych wytycznych w celu ochrony ich lub pasażerów.
Mówią, że nawet nie otrzymali porady, ilu pasażerów można odebrać.
Niektórzy z nich chcą instalować plastikowe ekrany w samochodach, ale TfL powiedział im, aby tego nie robić.
Ponieważ 94% kierowców to czarni, Azjaci i mniejszości etniczne, Stowarzyszenie Kierowców twierdzi, że brak ochrony jest niczym innym jak dyskryminacją.
Abdurzak Hadi, który jest prywatnym kierowcą zatrudnionym od 2008 roku i ma wirusa, powiedział: „Czuję się zawiedziony przez TfL. Ta choroba jest zabójcą.
„Chciałbym, aby TfL przedstawił środki i jasne wytyczne, aby chronić kierowców i pasażerów przed wzajemnym zarażaniem się, aby rodziny nie straciły bliskich”.
Helen Chapman, dyrektor ds. Licencjonowania, regulacji i opłat w TfL, powiedziała: „Nadal postępujemy zgodnie z radami rządu i regularnie spotykamy się z przedstawicielami handlowymi w czasie tej pandemii, aby wspólnie pracować nad problemami, przed którymi stoi przemysł.
„Wydawaliśmy regularne powiadomienia z najnowszymi poradami w momencie ich publikacji przez rząd, a także dodatkowe informacje na temat wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego lub problemów finansowych”.