Dyplomaci, których premier Teresa May określiła jako "niezgłoszonych oficerów wywiadu", zostali zmuszeni do wyjazdu w odpowiedzi na atak chemiczny w Salisbury na byłego pułkownika GRU. Strona brytyjska uważa, że za tym atakiem stoi Rosja.
Około 80 osób, w tym wydalonych pracowników ambasady i ich rodziny, można było zobaczyć gdy opuszczali ambasadę w korowodzie pojazdów.
W odpowiedzi na wydalenia Rosja nakazała 23 brytyjskim dyplomatom opuścić swoją ambasadę w Moskwie w ciągu tygodnia.
W odwecie Theresa May powinna skoncentrować swoje wysiłki na zamrożeniu rosyjskich aktywów w Wielkiej Brytanii.
Oczekuje się, że napięcia będą nadal rosły, ponieważ starszy oficer policji potwierdził, że śledztwo w sprawie ataku na Skripala w Salisbury może trwać miesiące.
Zastępca komisarza ds. Walki z terroryzmem w Metropolitan Police Neil Basu powiedział: "Do tej pory detektywi zabezpieczyli 762 śladów i około 4000 godzin nagrań z CCTV.
"Robią duże postępy w tym dochodzeniu, które prawdopodobnie potrwa tygodnie, a nawet miesiące".
Wygląda na to, że śledztwo koncentruje się obecnie na samochodzie, który przewoził córkę Siergieja Skripala, Julię z lotniska, jednak policja twierdzi, że bada wszystkie "tropy" rodziny Skripali.
Neil Basu oświadczył, że: "Dowiadujemy się coraz więcej o ruchach Siergieja i Julii, ale musimy być bardziej precyzyjni."
Tu jesteś:
- Wiadomości
- Londyn
- Pożegnania w rosyjskiej ambasadzie, wydaleni rosyjscy dyplomaci przygotowują się do wyjazdu z Wielkiej Brytanii