Brytyjskie kino, anglojęzyczny film i… polskie napisy lub polski dubbing? To się dzieje naprawdę. Jak informuje serwis screendaily.com, światowe wytwórnie filmowe wzięły na cel Polaków mieszkających na Wyspach.
Z najnowszych danych Official for National Statistics wynika, że pod koniec ubiegłego roku w Wielkiej Brytanii mieszkało 1,021 miliona Polaków.
Polacy stanowią najliczniejszą mniejszość narodową w Wielkiej Brytanii. Pracują, uczą się, ale rzadko chodzą na seanse filmowe. Jak podają dystrybutorzy, jedynie 10-15 procent Polaków mieszkających w UK uczęszcza do brytyjskich kin. Jeśli już udają się do multipleksu, wybierają polskie produkcje – takie, jak „Botoks” Patryka Vegi (film zarobił 1,05 miliona dolarów w brytyjski weekend otwarcia) czy rekordowy „Kler” Wojciecha Smarzowskiego (1,32 miliona dolarów w brytyjski weekend otwarcia).
Reasumując: Polaków w UK jest dużo, niechętnie chodzą anglojęzyczne seanse, ale kiedy pojawia się polskojęzyczna produkcja – zapełniają sale kinowe. Światowi producenci dodali dwa do dwóch i uznali, że imigranci znad Wisły to grupa widzów o wysokim, niewykorzystanym dotąd potencjale. I wpadli na pomysł, aby zaproponować im anglojęzyczne produkcje z polskimi napisami lub polskim dubbingiem.
Jako pierwszy na testy filmów z polskimi napisami zdecydował się 20th Century Fox. Od 9 do 11 listopada w 25 brytyjskich kinach (studyjnych i multipleksach) będzie można oglądać „Bohemian Rhapsody”. Oczywiście w wersji „Polish Subtitles”. Kolejną firmą, która planuje wyświetlać w UK filmy z polskimi napisami jest Sony. To właśnie ten producent w okresie przedświątecznym ma zaoferować Polakom z Wysp seanse animowanego „Spider-Man: Into The Spider-Verse” z polskim dubbingiem.