Do sytuacji doszło wczoraj wieczorem. Kobieta przez nieuwagę podeszła z wózkiem tak blisko krawędzi peronu, że spadła na tory wraz z dzieckiem. Na ich ratunek rzucił się mąż. Rodzina miała wielkie szczęście i cudem uniknęła śmierci.
Na stację Baker Street za chwilę wjechać miał pociąg metra i nie było czasu, by próbować wydostać się na peron. Szczęśliwie okazało się, że między torami jest wgłębienie, w którym cała trójka mogła się schować.
Tuż po tym pociąg wjechał na stację, przejeżdżając nad rodziną. Natychmiast ogłoszono alarm i wyprowadzono ze stacji innych pasażerów. Na szczęście nikomu nie stała się krzywda, a rodzina może mówić o prawdziwym cudzie.
Cała trójka trafiła do szpitala, ale nie stwierdzono żadnych obrażeń.