Dzisiaj jest: 4.2.2026, imieniny: Andrzeja, Mariusza, Weroniki

„Skoczek” w UK – legalna furtka czy tykająca bomba?

Dodano: miesiąc temu Czytane: 188 Autor:
Redakcja poleca!

.

„Skoczek” w UK – legalna furtka czy tykająca bomba?

W brytyjskiej branży transportowej od lat funkcjonuje swoista „publiczna tajemnica”. Kierowca autobusu miejskiego kończy zmianę w piątek, a w sobotę rano zasiada za kierownicą autokaru turystycznego lub ciężarówki jako tzw. relief driver – u nas potocznie: skoczek.

Z perspektywy domowego budżetu – dodatkowy, często niezbędny dochód.
Z perspektywy przewoźnika – ratunek dla grafiku.
Z perspektywy prawa i bezpieczeństwa – bardzo cienki lód.

W Wielkiej Brytanii problem jest szczególnie podstępny, bo duża część transportu miejskiego podlega tzw. GB domestic rules, a nie przepisom o tachografach. Powstaje luka, która kusi. Pytanie brzmi: czy naprawdę wolno z niej korzystać?

Przyjrzyjmy się temu zjawisku z czterech kluczowych perspektyw.


1. Perspektywa prawna (UK): brak tachografu ≠ brak pracy

Częsty tok myślenia kierowcy brzmi:

„Jeżdżę miejskim autobusem bez karty, więc na tachografie mam wolne”.

To błędne i niebezpieczne założenie.

Co mówi prawo w UK?

  • Transport miejski i regularne przewozy lokalne często podlegają GB domestic drivers’ hours rules, a nie EU/UK tachograph rules.

  • Brak tachografu nie oznacza braku czasu pracy.

  • Obowiązuje Working Time Regulations (WTR) oraz Health and Safety at Work Act.

Kluczowe obowiązki kierowcy:

  • Sumowanie czasu pracy
    Każdy kierowca ma obowiązek poinformować pracodawcę o pracy wykonywanej dla innych firm – niezależnie od tego, czy była ona rejestrowana tachografem.

  • Manual entry / other work
    Wsiadając w weekend do pojazdu z tachografem (HGV lub coach), kierowca powinien zadeklarować wcześniejszą aktywność jako “other work”, a nie „rest”.
    Zaznaczenie odpoczynku zamiast pracy = false record.

  • Odpoczynek tygodniowy
    Regularny odpoczynek (co do zasady 45 godzin) nadal obowiązuje. Nie da się go „zgubić” tylko dlatego, że wcześniej jeździłeś bez karty.

  • Odpowiedzialność osobista
    W UK to driver odpowiada karnie za naruszenia czasu pracy – nie tylko firma.

W praktyce: przy pełnym etacie w bus services lub council transport, legalne dorabianie w weekend jest ekstremalnie trudne do pogodzenia z przepisami.


2. Perspektywa fizjologiczna: zmęczenie nie zna przepisów

Praca w komunikacji miejskiej w UK to:

  • korki,

  • presja punktualności,

  • pasażerowie,

  • ciągła jazda „stop–go”.

Po 5 dniach takiej pracy kierowca wsiada na „skoczka”. Co to oznacza?

  • Brak realnej regeneracji – formalnie i biologicznie nie ma odpoczynku tygodniowego.

  • Złudna „odskocznia” – nawet krótki kurs to nadal praca wymagająca koncentracji.

  • Wydłużony czas reakcji – badania pokazują, że brak dnia wolnego po pełnym tygodniu pracy daje efekt porównywalny z jazdą po alkoholu.

Zmęczenie nie pyta, czy jechałeś na GB rules czy na tachografie.


3. Perspektywa ekonomiczna: przeżyć czy ryzykować?

Nie da się uczciwie rozmawiać o „skoczkach”, ignorując pieniądze.

  • Niskie podstawy – pensje w bus services często nie nadążają za kosztami życia w UK.

  • Ogromny popyt – coach operators i haulage companies desperacko szukają kierowców.

  • Dobre stawki – relief drivers dostają pieniądze szybko, często „na już”.

  • Ratowanie kursów – bez skoczka wiele zleceń po prostu by nie wyjechało.

Dla wielu kierowców pytanie brzmi nie:

„Czy będę zmęczony?”
ale:
„Czy zapłacę czynsz i rachunki?”


4. Perspektywa odpowiedzialności: co jeśli wydarzy się wypadek?

To najważniejszy i najczęściej ignorowany punkt.

W razie poważnego wypadku w UK:

  • DVSA i policja sprawdzają wszystko
    Nie tylko kartę kierowcy, ale:

    • historię zatrudnienia,

    • dane HMRC,

    • grafiki z bus company,

    • timesheets.

  • Wyjdzie brak odpoczynku
    Jeśli okaże się, że kierowca prowadził HGV ( dodatkowe uprawnienia ) lub coach w czasie, gdy powinien odbierać weekly rest po pracy w bus services – sprawa robi się poważna.

  • Konsekwencje:

    • zarzuty karne dla kierowcy,

    • utrata O-Licence przez operatora,

    • odmowa wypłaty odszkodowania (insurance avoidance),

    • regres ubezpieczeniowy.


Czy w UK gra jest warta świeczki?

Odpowiedź nadal nie jest czarno-biała.

TAK – można dorabiać,
ale tylko przy:

  • pełnej transparentności wobec pracodawców,

  • skrupulatnym liczeniu godzin,

  • realnym, nie „papierowym” odpoczynku.

NIE – nie należy tego robić,
jeśli:

  • praca w bus services jest „ukrywana” jako odpoczynek,

  • weekendowe jazdy odbywają się kosztem snu,

  • liczy się tylko stawka, a nie konsekwencje.

Bezpieczeństwo pasażerów i innych uczestników ruchu nie ma ceny.
Zmęczony profesjonalista za kierownicą autokaru lub 44-tonowego zestawu to ryzyko, którego żaden overtime nie usprawiedliwi.

A jeśli nie ma kto pojechać?
Kurs można oddać innemu operatorowi. To boli finansowo — ale wypadek boli znacznie bardziej.

PS: Jeśli jesteś kierowcą autobusu w UK, to zapraszam do grupy na FB: Polscy kierowcy autobusów w Londynie i UK / PCV D Pomoc Praca Opinie Firmy

: Źródło: Internet
Polecane
Dodaj darmowe ogłoszenie: Praca - Nieruchomości - Motoryzacja - Sprzedaż - Kupno - Towarzyskie... Wszystkie ogłoszenia prywatne są zawsze bezpłatne :)