Rząd został wezwany do ogłoszenia narodowej sytuacji kryzysowej w związku z "kryzysem kolejowym" który ma miejsce z powodu ostrzeżeń, że stacje kolejowe nie są już bezpieczne, a pracownicy stają w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony zgorzkniałych pasażerów.
Stowarzyszenie TSA (Transportation Salaried Staffs Association) powiedziało, że ministrowie powinni zwołać pilne posiedzenie komisji COBRY, twierdząc, że opóźnienia w świadczeniu usług kolejowych w Govia Thameslink (GTR) są obecnie największą awarią kolei w historii czasu pokoju.
Związek powiedział, że najnowszy nowy rozkład jazdy wprowadzony przez GTR w tym tygodniu - trzeci od 20 maja - nie robi nic, aby poprawić usługi lub złagodzić "nędzę" pasażerów i personelu.
Badanie członków TSSA na GTR wykazało, że stacje nie są już bezpieczne dla personelu z powodu rosnącego poziomu gniewu pasażerów na opóźnienia, powiedział związek.
Prawie wszyscy pracownicy stacji GTS TSSA doświadczyli nadużyć ze strony pasażerów w wyniku frustracji związanych z odwołanymi pociągami.
Większość pracowników stacji stwierdziła, że ich praca stała się trudniejsza, a ich niepokój w pracy wzrósł od czasu wejścia w życie nowych zmian w rozkładzie jazdy.
Pracownicy zgłaszali, że pasażerowie są "traktowani jak zwierzęta" i "zmuszani do pociągów", którzy "najwyraźniej nie są w stanie ich przyjąć", ponieważ wielu z nich zostało odwołanych.
Jeden z gospodarzy stacji powiedział, że musiał pomóc właścicielowi biletu okresowego, który doświadczył napadów padaczkowych z powodu stresu wywołanego anulowaniem odjazdu.
Członkowie związku poinformowali, że sytuacja uległa pogorszeniu w wyniku fali upałów, a toalety i urządzenia wodne nie były dostępne na zatłoczonych platformach lub pociągach.
Sekretarz generalny TSSA, Manuel Cortes, powiedział: "Podział usług na GTR jest niczym innym, jak skandalem narodowym, ale jest także awarią narodową, gdyż pasażerowie są unieruchomieni na stacjach i gnębieni w pociągach.
"Przeludnienie wagonów i platform zwiększyło się do poważnie niebezpiecznych rozmiarów dla wszystkich zainteresowanych. Zbyt wiele stacji nie jest już bezpiecznych dla pasażerów i personelu, a pracownicy nie mogą nic zdziałać, więc nasza gospodarka wyłudza pieniądze.
"Tymczasem Departament Transportu nie ma wpływu na sytuację i biorąc pod uwagę, że ludzie nie mogą być transportowani w ramach publicznych usług kolejowych, trudno jest zobaczyć, jak DfT nadaje się do tego celu.
"Zmiany w nowym rozkładzie jazdy w tym tygodniu nie mają wpływu na traumę, z którą borykają się pasażerowie, ani na nadużycia, jakie mają miejsce w swojej frustracji wobec pracowników. Nasi członkowie stają się kozłami ofiarnymi".
Tu jesteś:
- Wiadomości
- Londyn
- Thameslink: Związek kolejowy apeluje do rządu o ogłoszenie kryzysu kolejowego jako sytuacji wyjątkowej