28-letni Clinton Henry pędził elektryczną hulajnogą po centrum Lewisham w Londynie i popijał alkohol z puszki.
Zauważyli to patrolujący okolice policjanci.
Po zatrzymaniu okazało się, że miał w sobie niedozwoloną ilość alkoholu.
Sąd, który rozpatrywał jego sprawę uznał, że kierując elektryczną hulajnogą pod wpływem alkoholu kwalifikuje się do utraty prawa jazdy na samochód.
Oprócz zakazu prowadzenia pojazdów przez 17 miesięcy, został ukarany grzywną w wysokości 170 funtów i zapłacił 119 funtów z tytułu kosztów.
Policja napędzane prądem hulajnogi traktuje jako pojazdy silnikowe i do ich używania należy posiadać prawo jazdy.