W dniu 7 listopada odbędzie się strajk na dwóch liniach metra – Central i Piccadilly. Pasażerowie muszą przygotować się na chaos.
Jako pierwsi strajk ogłosili pracownicy linii Piccadilly, jednak niedawno związek zawodowy RMT zapowiedział, że również dołączy personel linii Central. Sprawi to, że 7 listopada zapadnie komunikacyjny chaos.
Protest pracowników wynika z faktu braku dogadania się z władzami London Underground. Pracownicy sprzeciwiają się złemu traktowaniu, wręcz zastraszaniu, wykorzystywaniu m.in. maszynistów do zwiększonej liczby kursów z racji ograniczonego zatrudnienia personelu. Pracownicy uważają także, że są obwiniani za błędy kierownictwa.
Członkowie RMT, którzy pracują na linii Central, jasno dali do zrozumienia, że mają już dość i są gotowi wstać oraz walczyć o szacunek i sprawiedliwość w miejscu pracy. Kierownictwo londyńskiego metra jest świadome poziomu gniewu w pracy i to do niego należy poważnie potraktować sytuację i zaangażować się w rozmowy na temat rozwiązania obecnych sporów – powiedział Mick Cash, sekretarz generalny RMT.