Właściciel jednego z pubów w Navan zaoferowali swoim klientom kufel piwa w zamian za wyłączenie telefonu.
Pub P. Clarke’s postanowił walczyć z klientami, którzy godzinami wpatrują się w szklany ekran swoich komórek zamiast spędzić ten czas z osobami towarzyszącymi. Właściciel miejsca postanowili przeprowadzić pewien eksperyment.
Zaoferowali swoim klientom kufel darmowego piwa w zamian za wyłączenie telefonu komórkowego. Eksperyment miał sprawdzić, ilu znajdzie się chętnych, a także by w pubie powróciła konwersacja między klientami.
-
Pracuję w tym biznesie od 30 lat i w tym czasie obserwowałem, jak telefony niszczą atmosferę. Zapotrzebowanie na urządzenia jest tak duże, że trzymam za barem sześć ładowarek. Każdy pyta o hasło do WiFi. Czasami mam ochotę wyłączyć łącze i zobaczyć co się stanie – opowiadał Damien Clarke, właściciel Pubu.
Jak się okazało, propozycja bardzo spodobała się klientom, którzy bez problemu odłożyli telefony do kieszeni w zamian za kufel zimnego piwa. Jak przyznaje właściciel, w końcu słychać na nowo gwar rozmawiających ludzi.
- Coraz więcej klientów zamawia piwo i natychmiast otwiera strony mediów społecznościowych. Jeszcze kilka lat temu zamawiałeś piwo i rozpoczynałeś rozmowę z osobą siedzącą na sąsiednim stołku – z obcym, który mógł się stać dobrym przyjacielem - realnym, a nie wirtualnym. Od czasu rozpoczęcia akcji znowu słychać gwar rozmów - podsumował Clarke.