Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jednym z najtrudniejszych przedślubnych momentów jest przygotowanie listy zaproszonych gości, a uwieżcie lub nie, ale nie jest to takie proste.
Przed takim właśnie problemem stoją książę Harry i Meghan Markle.
Jest wiadomym, że na uroczystościach ślubnych raczej nie pojawi się Sarah Ferguson. Księżna Yorku w latach 1986-1996 była żoną syna królowej Elżbiety II, Andrzeja. Nie był to udany związek. Sarah Ferguson od lat uważana jest za czarną owcę brytyjskiej rodziny królewskiej, ale od lat przyjaźni się z księciem Harrym więc jest problem.
Podobno, jeśli chodzi o nieobecność księżnej Sarah, mocno protestuje książę Harry, ale nieubłagana jest tu zarówno królowa, jak i jego ojciec, książę Karol.
Prawdopodobnie na ślubie nie pojawi się, przyrodnia siostra Meghan, Samantha Grant. Według rodziny królewskiej była "zbyt szczera" w mediach, kiedy opisywała prywatne życie Meghan.
Zdarzyło się jej również oskarżać młodszą siostrę o to, że ta niezbyt interesuje się sprawami rodzinnymi i że nie pomaga jej. Samantha Grant jest chora na Stwardnienie rozsiane. Przymierza się również do napisania książki o Meghan.
Nie jest to koniec problemów... bo co zrobić z np. z byłym prezydentem USA Barackiem Obamą? Został zaproszony wraz z żoną ale jak zaprosić D. Trumpa? Skoro nie jest chętnie widziany przez Rząd?
Problemy się piętrzą a listę gości trzeba zamknąć jak najszybciej. Cóż zostaje tylko obserwować co dalej.